Rogoźnik, Polska

To była najtrudniejsza wyprawa, jaką z Wandą, moją żoną, odbyliśmy kiedykolwiek. Nie dlatego, że trzeba było przedzierać się przez dżunglę i lasy namorzynowe, że brakowało wody, prądu, czasem jedzenia, nie z powodu tropikalnych upałów czy malarycznych komarów. To wszystko przeżyliśmy wcześniej. Nawet nie z tego powodu, że do trzech krajów dostaliśmy się przez zieloną granicę i przebywaliśmy tam nielegalnie, co przytrafiło się nam po raz pierwszy. Na takie przygody byliśmy przygotowani.

Nie byliśmy natomiast gotowi na coś, na co przygotować się nie da. Po raz pierwszy świadomie pojechaliśmy wprost w objęcia śmierci, na spotkanie z najbardziej groźnym wirusem, z jakim dotąd zetknął się człowiek – z ebolą.

Poznaliśmy się z tym zabójcą poprzez kontakty z ludźmi zmagającymi się z nim na co dzień: chorymi, pielęgniarzami, lekarzami. Prawdopodobnie i na naszych ciałach znalazły się zabójcze wirusy. Walczyliśmy z nimi, myjąc się mydłem i płynami odkażającymi, kiedy i gdzie się dało, oraz zażywając wielkie dawki witaminy C i chlorku magnezu. Mieliśmy sporo szczęścia – nie zaraziliśmy się.

Zobaczyliśmy, jak się żyje w strachu przed ebolą w krajach, przez które wiodła nasza wyprawa: Gambii, Senegalu, Gwinei Bissau, Gwinei, Sierra Leone i Liberii. Mimowolnie dziwiliśmy się zachowaniom i postawom ich mieszkańców wobec wirusa, mając świadomość, że patrzymy przez pryzmat europejskich norm i przyzwyczajeń. Nie wiemy jednak, jak zachowaliby się Europejczycy w obliczu takiej epidemii i straszliwego zagrożenia, z jakimi przyszło się mierzyć mieszkańcom Afryki Zachodniej.

O tym właśnie jest ta książka. Właściwie podróżnicza, opisująca świat dla wielu nieznany, ale z dramatem i śmiercią w tle. Opowiadająca o niefrasobliwości, niewiedzy i niezdolności zrozumienia współczesnego świata przez wielu Afrykanów, przywołująca ich krańcowe reakcje, wrogość i równocześnie życzliwość dla białych, niezwykłą gościnność i zarazem pazerność, brak szacunku dla życia, wiarę w czary i duchy, zaprzeczanie istnieniu wirusów czy możliwości zarażenia się przez ucałowanie zmarłego.

Książka powstała dzięki dwóm różnym podróżom, odbytym jedna po drugiej. Dla wygody Czytelnika i zachowania ciągu narracji połączyłem je w jedną, zachowując wszystkie fakty i nieco tylko zmieniając kolejność wydarzeń, by nie powracać dwa razy w to samo miejsce.

Nie byłoby jej jednak, gdyby nie wsparcie kilku osób. Na początek pragnę podziękować księdzu Wojtkowi Węckowskiemu, prezesowi Wydawnictwa Bernardinum, który, kiedy tylko usłyszał o projekcie, zapalił się do niego i stwierdził, że książkę kupuje w ciemno. Dziękuję wieloletniemu przyjacielowi, doktorowi Michałowi Kaszubie, za to, że na krótko przed wyjazdem wyleczył nas z choroby, z powodu której nasz plan omal nie spalił na panewce. Dziękuję naszym synom, którzy martwili się o nas, i synowej Eli, która wysyłała nam do Afryki esemesowe buziaki. A także przyjaciołom za wirtualne wsparcie, zwłaszcza Wojtkowi Szeji, który na bieżąco śledził trasę naszej podróży. Kto błądził dłuższy czas po bezdrożach Afryki, wie, ile wart jest każdy, nawet najkrótszy kontakt z krajem i świadomość, że ktoś, choćby w oddali, czuwa. Dziękuję żołnierzom formacji specjalnych spoza Afryki, którzy bardzo nam pomogli w szybkim transporcie przez Gwineę. Niestety, poza tym, że byli to wspaniali faceci, nic więcej nie wolno mi o nich napisać.

Dziękuję wreszcie – i są to najważniejsze podziękowania – towarzyszącej mi jak zwykle Wandzi, za dbałość o każdy szczegół, pilnowanie drobiazgów, których brak bywa uciążliwy, a niekiedy groźny, za odwagę i wsparcie w każdej sytuacji. Bez niej ta podróż nie mogłaby się powieść.

Zapraszam do lektury książki, która prawdopodobnie jest pierwszą w świecie szczegółową relacją z tamtego regionu Afryki „z czasów zarazy”. Dla autora to wielka przyjemność móc ofiarować Czytelnikom książkę pod tym względem unikalną, a przy tym osobistą.

Czas spędzony w Afryce był intensywny, pełen niezwykłych wydarzeń i nadzwyczaj emocjonujący. Jeśli Czytelnicy zechcą przeżyć nasze przygody na kartach tej książki, będę usatysfakcjonowany.


Patronat medialny:





POLECAMY KSIĄŻKI
TEGO SAMEGO AUTORA:


"Dziesięć bram świata"
39,90zł



"Zabawka Boga"
39,90zł



"Sen pod baobabem"
34,90zł


Zapraszamy do
Księgarni internetowej:


Bernardinum na facebook:

Copyright: Wydawnictwo "Bernardinum" 2015